Cera naczynkowa to problem, z którym boryka się całkiem sporo osób. Zaczyna się niewinnie, ot zwykły rumieniec spowodowany gorącem, wiatrem albo stresującą sytuacją. Polski klimat sprzyja nasileniu objawów- zimą mróz i chłodny wiatr, latem słońce i upały. Przeoczenie pierwszych symptomów prowadzi do pojawienia się kolejnych- ciągłego zaczerwienienia bez konkretnej przyczyny i wreszcie powstania szpecących, różowawych nitek pod oczami czy na nosie, które z biegiem lat i dalszym, mówiąc potocznie, olewaniem sprawy, mogą przeobrazić się w wyjątkowo szpecące, fioletowe siatki na całej twarzy. U mnie pierwsze symptomy rozpoczęły się w wieku 23 lat i od tamtej pory sama dobrze wiem, jak łatwo pogorszyć sprawę chociażby nie robiąc nic. Walka z suchością skóry (miałam kilka lat temu) czy nadmierną produkcją sebum (zdarza mi się czasami) to naprawdę pikuś w porównaniu z ujarzmianiem cery naczynkowej. Ale jak już wspominałam- trzeba cały czas działać, bo tylko dzięki temu możemy jak najdłużej zachować żywotność drobnych naczynek i delikatny rumieniec.
Oczyszczanie
Żele z SLSami, alkoholem i innymi chemikaliami to coś, co może tylko zaszkodzić. Skóra naczynkowa to skóra, która wymaga szczególnie delikatnego traktowania. Agresywne detergenty i alkohol mogą ją dodatkowo podrażnić i wzmocnić problem. Sama woda zaś do umycia buzi nie wystarczy. Najlepiej więc sięgać po żele i pianki do mycia twarzy z łagodnymi detergentami, jak np. glukozyd laurylowy (lauryl glucoside) i dodatkiem wyciągów z takich ziół jak, np. nagietek, czarny bez, hibiskus czy kasztanowiec. Części osób, choć z pewnością nie wszystkim, może posłużyć czarne mydło potasowe Savon Noir na bazie oliwy z oliwek i czarnych oliwek.
Tonizowanie
Niezbędna czynność po umyciu cery. U mnie sprawdzają się do tego tylko i wyłącznie hydrolaty z kwiatów gorzkiej pomarańczy (neroli) albo różany. Dobre są również wody kwiatowe z kocanki. Można pokusić się również o przygotowanie własnego toniku na bazie kwiatu lub ziela wykazującego działanie wzmacniające naczynia krwionośne. Warto wybrać w tym celu płatki róży, hibiskus, kwiaty bzu czarnego, dziurawiec czy kwiaty kasztanowca. Połączenie wywaru z wybranej rośliny razem z jej glicerynowym wyciągiem i dodatkiem octowego maceratu z tejże rośliny może dać porządne efekty. O tym jak fachowo przygotować taki tonik przeczytacie
Nawilżanie
Od czasu do czasu skórze potrzeba trochę antyoksydantów i natłuszczenia. W problemach z naczyniami warto aplikować olej z dzikiej róży, bogaty w witaminę C i wzmacniający. Przyda się również olej z pestek granatu. Bogaty w beta karoten i witaminę C olej rokitnikowy także będzie działał profilaktycznie. Świetnym remedium będzie również olejowy macerat z kwiatów dziurawca (o tym jak go zrobić przeczytacie TU).
Regeneracja
Maseczki regenerujące i odżywiające to coś, co dodatkowo może wspomóc cerę. Warto do nich dodawać sproszkowane lub świeże zioła i kwiaty słynące z dobroczynnych właściwości na naczynka, czerwoną lub różową glinkę, wyżej wymienione oleje czy wody kwiatowe o udowodnionym działaniu wzmacniającym naczynka.
To pierwsza część cyklu, w której wymieniłam produkty na bazie roślin, łatwo dostępne w eko drogeriach. W kolejnej części skupię się już na opisaniu samych roślin, które z łatwością możecie znaleźć podczas spaceru, i które przydadzą się Wam zarówno do tworzenia toniku, maseczki czy innego kosmetyku wzmacniającego kruche naczynka, jak i do przygotowania herbatki wzmacniającej od wewnątrz.
Ja na moje szczęście nie mam problemu z naczynkami na twarzy troszkę nogi så naczynkowe ale je można schować pod sposnkami, z twarzą już gorzej :) fajny artykuł i zachowam sobie te informacje bo nie wiem jaką cerę będzie miała moja córcia :)
OdpowiedzUsuńJak zrobić tonik z płatków róży?��Walczę z cerą naczynkową.Dziękuję
OdpowiedzUsuńCiekawie napisane
OdpowiedzUsuńŚwietny i bardzo wartościowy wpis. Podoba mi się.
OdpowiedzUsuńSama ostatnio zaczęłam się bardzo interesować ziołami i ich działaniem.
OdpowiedzUsuńTo niesamowite jak wiele problemów możemy rozwiązać za pomocą ziół.
OdpowiedzUsuńTakie informacje są niezwykle cenne.
OdpowiedzUsuńTakie informacje należą nie tylko do bardzo ciekawych ale i niezwykle ważnych.
OdpowiedzUsuńKlienci częściej wybierają produkty w ładnych opakowaniach.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się ten pomysł.
OdpowiedzUsuńDziękuję naturze za te cudowne rozwiązania!
OdpowiedzUsuńOdkrywam tajniki roślinnego wzmacniania kruchych naczynek! 🌿💪 Zdrowe nawyki dla lepszej kondycji skóry i większej elastyczności.
OdpowiedzUsuńWarto jest zapoznać się z tak ciekawymi informacjami.
OdpowiedzUsuńTakie informacje są nie tylko ważne ale także bardzo pożyteczne.
OdpowiedzUsuńŚwietny post! Dzięki za podzielenie się tymi przydatnymi wskazówkami dotyczącymi wzmacniania kruchych naczyń krwionośnych. To naprawdę cenne, szczególnie dla osób z cerą naczynkową, które szukają naturalnych metod poprawy kondycji swojej skóry. Dobrze jest wiedzieć, że istnieją proste, dostępne zioła i kwiaty, które mogą pomóc w tym problemie.
OdpowiedzUsuń