Parę słów o peelingu plus moje ulubione peelingi DIY


Dzisiaj wszystko to, co powinniśmy wiedzieć o peelingu :)

Po co peeling?

Dzięki peelingowi możemy pozbyć się martwego naskórka i dogłębnie oczyścić skórę przez co będzie ona lepiej chłonąć wszelkie balsamy czy oleje, które w nią wetrzemy po zabiegu. Nakładając peeling mimowolnie masujemy skórę pobudzając tym samym krążenie. Co więcej, poprzez dodanie różnych składników możemy osiągać różne cele naszym peelingiem: od nawilżenia po wygładzenie czy pozbycie się pierwszych oznak cellulitu. Skóra po peelingu jest niesamowicie gładka, elastyczna i nabiera zdrowego wyglądu.

Rodzaje peelingów 
  • Enzymatyczny- idealny dla cery wrażliwej, np. naczynkowej, nadmiernie przesuszonej lub po prostu wrażliwych miejsc na ciele, np. dekoltu. Wykorzystuje się w nim enzymy, które rozpuszczają martwy naskórek. 
  • Gruboziarnisty 
  • Drobnoziarnisty 

Kilka rad, o których warto pamiętać nakładając peeling 
  1. Najpierw oczyszczamy skórę i delikatnie nawilżamy ją wodą.
  2. Teraz nakładamy peeling zataczając kółka i pamiętając aby nie rozcierać skóry zbyt mocno. W tym celu możemy użyć własnej dłoni lub antycelulitowej rękawicy, np. Kessy.
  3. Miejscom gdzie kryje się najwięcej zaskórników warto poświęcić więcej uwagi.
  4. Kiedy skończymy zabieg warto odczekać parę minut, żeby wszystko ładnie się nam wchłonęło, następnie wszystko spłukujemy.
  5. Na koniec możemy pokusić się o coś dodatkowego, np. maseczkę ponieważ po peelingu nasza skóra lepiej chłonie.

Peelingi DIY

Nigdy nie kupowałam peelingu, bo i po co? W parę minut możemy zrobić sobie własny peeling korzystając z tego co znajdziemy w kuchni :) Poniżej podaję parę pomysłów na peeling do zrobienia samemu w domu:

Peeling piwoniowy- potrzebujemy 4 łyżki cukru/ soli, garść kwiatów piwonii, łyżkę miodu i łyżkę oleju że słodkich migdałów. Więcej pisałam o nim tutaj

Ananasowy peeling enzymatyczny- rozgniatamy ananasa i dodajemy łyżkę miodu.

Drożdżowy peeling enzymatyczny- rozgniatamy drożdże i łączymy je z wodą lub mlekiem tak by powstała papka. Nakładamy na ciało i uważamy, by drożdże nie zdążyły zaschnąć. 


19 komentarzy:

  1. Ja z kolei jestem leniuszkiem i wolę kupować peelingi naturalne. :-D Choć sama zrobiłam nie raz peeling cukrowy z orzechami i olejem arnagownym. :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja uwielbiam piwonie! Przypomniałaś mi o nich. W sumie jakoś rzadko się peelinguję...

    OdpowiedzUsuń
  3. Dostałyśmy jakiś czas temu ręcznie robiony peeling z mango i jest cudowny :D Jakby można było to używałybyśmy go codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mango? Takiego jeszcze nie używałam :)

      Usuń
  4. Zaciekawiłaś mnie tym peelingiem z ananasa :) Nie wiedziałam że można go wykorzystać jako peeling enzymatyczny

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam wszelkiego rodzaju peelingi, które nie tylko relaksują moje ciało, ale też znacznie poprawiają kondycję skóry. Piwonie mam w ogrodzie, więc na pewno wypróbuję w przyszłym roku Twoją propozycję. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie! Ja już nie mogę się doczekać czerwca kiedy znowu zdobędę piwonie :)

      Usuń
  6. Mi się nigdy nie chciało robić swoich kosmetyków, ale ten ananasowy mnie zaciekawił :) Lubię peelingi enzymatyczne i cukrowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobienie peelingu zajmuje max 2 minuty i kosztuje grosze :) Dłużej się schodzi z pójściem do sklepu i kupieniem gotowego.

      Usuń
  7. Nigdy jeszcze nie robiłam samodzielnie peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam peelingi DIY, sama robie cukrowy, miodowy i z kawą. :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Raz w tygodniu warto poświęcić trochę czasu na peeling. Ananasowy mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Do ust? Takich rzeczy jeszcze nie próbowałam ;)

      Usuń
  11. Peeling to chyba mój ulubiony zabieg na twarz :D Skóra jest po nim taka gładka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja chętnie dowiedziałabym się czegoś o więcej o peelingu skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu mówię, że nie próbowałam, ale z tego co mi wiadomo nie jest tak łatwo go. rozprowadzić po skórze głowy i trzeba znaleźć swoją własną metodę przygotowania (czy to będzie cukier plus szampon czy np. cukier plus kawa) i przeprowadzenia operacji. Oczywiście warto to robić żeby dogłębnie oczyścić skórę głowy, ale z drugiej strony istnieje ryzyko lekkiego uszkodzenia struktury włosa podczas pocierania.

      Usuń
  13. Uwielbiam to uczucie gładkości, tuż po... :) Do tych ulubionych dołożyłabym jeszcze kawowy. Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, nie wiedziałam, że maseczka drożdżowa działa też jak peeling enzymatyczny. Byłam pewna, że to taka zwykła maseczka oczyszczająca wskazana przede wszystkim dla trądzikowców. Czyli 2 produkty w jednym :D

    Trafiłam dzisiaj dopiero na Twojego bloga i już zostaję, bardzo mi się on podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Naturalnie i zdrowo , Blogger