Gemmoterapia


Dzisiaj trochę o jednej z naturalnych terapii, czyli o gemmoterapii. Jeśli nigdy o niej nie słyszeliście, a interesują Was naturalne i skuteczne metody leczenia i regeneracji organizmu- to zapraszam do lektury :)


Co to jest gemmoterapia?

Można powiedzieć, że gemmoterapia to odnoga ziołolecznictwa, jednakże mamy tutaj znaczącą różnicę: w gemmoterapii substancją leczniczą są pączki, młode pędy roślin, czyli wszystko to, co zaczyna się dopiero rozwijać; ziołolecznictwo natomiast wykorzystuje w celach leczniczych poszczególne rozwinięte części roślin. O gemmoterapii (szczególnie w Polsce) wiadomo mało jednak za granicą ta metoda powoli zaczyna cieszyć się popularnością. Nim stwierdzicie, że nie warto czytać dalej, to od razu dodam, że jest to metoda przebadana, sprawdzona przeze mnie i mogę śmiało polecić ją dalej. No dobrze, ale przejdźmy do rzeczy. Młode rozwijające się pączki są skarbnicą wielu cennych składników odżywczych. Można powiedzieć, że dana roślina, np. drzewo wypuszczając pierwsze pączki wiosną, koncentruje w nich masę antybakteryjnych, antywirusowych właściwości oraz wszystko to, co jest niezbędne do ich dalszego wzrostu. Co więcej, gemmoterapia zakłada, że ilość tych dobroczynnych substancji w rozwijających się pączkach jest o wiele wyższa niż w pierwszej lepszej ukształtowanej roślinie, tym samym stawiając pączki na szczycie piramidy naturalnych terapii.


Trochę historii 

Można powiedzieć, że współczesną gemmoterapię, wszystko to, co wiemy o pączkach, zawdzięczamy Polowi Henry'emu, który był belgijskim lekarzem i wielkim pasjonatą botaniki. Systematycznie przez lata prowadził wiele badań nad wpływem pączków na nasz organizm i udowodnił ich dobroczynne działanie w latach 50 XX wieku. Nie był jednak pierwszą osobą, która się nimi zainteresowała. W średniowieczu niedorozwinięte części roślin były przedmiotem zainteresowania alchemików. Na przełomie XV i XV wieku lekarz Paracelsus (zwany zresztą ojcem medycyny nowożytnej) potrafił określonym częściom rośliny przypisać konkretne prozdrowotne właściwości. W moim domu jeden z przejawów gemmoterapii, czyli syrop sosnowy jest robiony od lat, a jego receptura jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.


Co jest w pączkach i jaki ma to wpływ na nasz organizm?

W pączkach znajdziemy witaminy, makro i mikroelementy, enzymy, hormony, kwasy nukleinowe, aminokwasy i wszystko to co jest obecne tylko w pączkach, a czego nie ma w dorosłej już roślinie. Pączki charakteryzuje również występowanie tkanki merystematycznej, którą możemy porównać do tkanki macierzystej. 

Pączki są bardzo silnymi roślinnymi środkami i mają one ewidentny wpływ na nasz organizm:
  • regenerują komórki (brzoza, pokrzywa),
  • oczyszczają organizm (pokrzywa, brzoza, sosna, topola),
  • wzmacniają odporność (sosna, brzoza, czarna porzeczka),
  • działają przeciwzapalnie, antybakteryjnie, antywirusowo (olcha, sosna, brzoza, buk, topola), 
  • wspomagają leczenie trądziku (sosna, brzoza, jałowiec), 
  • łagodzą dolegliwości po menopauzie (leszczyna, olcha),
  • wzmacniają serce, obniżają ciśnienie (jałowiec), 
  • uspokajają i łagodzą nerwicę (buk).


Jak zbierać pączki i co zbierać 

Na pączki najlepiej wybrać się do lasu, który położony jest z dala od dróg, fabryk i innych ośrodków przemysłowych. Pączki można zbierać już od końca marca i przez cały kwiecień, są wtedy lepkie od żywicy. Wystarczy je odciąć nożem i wrzucić do kosza lub papierowej torby. Najlepiej postawić na to co jest już sprawdzone, czyli sosnę, brzozę, olchę, leszczynę, jałowiec, topolę. Polecam również pączki z pokrzywy lub czarnej porzeczki. Ze świeżo zebranych pączków najczęściej przygotowuje się alkoholowe gliceryty, czyli pączki zalewa się gliceryną i spirytusem. Można z nich przygotować syrop (o tym napiszę więcej w przyszłym poście) lub po prostu je wysuszyć i na ich bazie przygotowywać później herbatki.


Bezpieczeństwo stosowania

Z gemmoterapią- jak z każdą naturalną metodą leczenia- warto się zapoznać i stosować się do jej zasad. Pączki nie mają skutków ubocznych, ale tylko wtedy, gdy są stosowane z głową przez określony czas, np. przez tydzień w czasie przeziębienia. Należy pamiętać, że łączenie gemmoterapii z lekami nie jest dobrym pomysłem, ponieważ możliwe są działania niepożądane. Istnieją jednak pewne odstępstwa od normy i w razie jakichkolwiek wątpliwości można poradzić się lekarza. Dla przykładu- moja babcia w zeszłym roku w czasie zapalenia płuc połączyła za zgodą lekarza antybiotyki z syropem sosnowym. Oczywiście kobiety w ciąży również nie powinny sięgać po preparaty z gemmoterapii, no chyba, że lekarz da zielone światło.


Pisząc ten post korzystałam z wiedzy własnej oraz publikacji:
La gemmoterapia nella pratica clinica Fernando Piterà
L'uomo, la fitoterapia, la gemmoterapia Bruno Brigo

Znacie gemmoterapię?

13 komentarzy:

  1. A nie słyszałam o takim sposobie leczenia, ciekawe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja również pierwszy raz przeczytałam o tym, ale wygląda to zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo interesujący artykuł. Taka wiedza o gemmoterapii w pigułce. Oczywiście ta odnoga ziołolecznictwa jest mi znana i chociaż częściej korzystam z rozwiniętych już części roślin to wczesną wiosną pamiętam o zbieraniu pąków budzących się do życia roślin.Syropy z nich są naprawdę skuteczne w walce z infekcjami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam co nieco o wykorzystywaniu pączków w leczeniu. Niemniej jednak twoje posty są zawsze bardzo treściwe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam wcześniej o tej metodzie leczenia. Ostatnio zainteresowałam się ziołolecznictwem, chętnie zapoznam się i z tym sposobem :) Bardzo ciekawe i przydatne informacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli interesujesz się ziołolecznictwem, to pączki roślinne też powinny Cię zainteresować :)

      Usuń
  6. Jaki to człowiek jest nieświadomy, a szkoda! Dziękuje, że mogłam się tego wszystkiego dowiedzieć. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Człowiek całe życie się uczy :) Pierwszy raz słyszymy o takim sposobie leczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O gemmoterapii dotychczas nie słyszałam, ale właśnie tym bardziej z zaciekawieniem przeczytałam Twój post ;) Skojarzyło mi się z owocami, że co młode, to złe, ale widać, że nie jest to prawda :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz słyszę o czymś takim ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Naturalnie i zdrowo , Blogger