Bezpieczeństwo stosowania ziół


Czasem dostaję wiadomości od ludzi, którzy chcieliby rozpocząć przygodę z ziołami, ale obawiają się czy ich mała wiedza w tym temacie czasem bardziej nie zaszkodzi niż pomoże. Rozumiem takie obawy, bo rzeczywiście są zioła, o których przydałoby się wiedzieć więcej niż tylko na co są. Czasem słyszę, że owoce czarnego bzu są silnie trujące, pokrzywa to zwykła trawa, a najlepiej to w ogóle nic nie zbierać, bo pewnie nie ma żadnych badań na ten temat i jeszcze się człowiek pochoruje. To smutne, że dziś wielu ma taki pogląd, choć nigdy z ziołami nie mieli do czynienia. Te wiadomości i zasłyszane opowiastki skłoniły mnie do napisania tego postu i wyjaśnienia w skrócie, że ziół nie trzeba się bać, ale nim przystąpi się do korzystania z nich należy mieć na uwadze kilka ważnych faktów.

Zacznę od wspomnianej już pokrzywy, która zwykłą trawą nie jest. Nie ma osoby, która by nie wiedziała jak wygląda, dlatego zawsze zachęcam do rozpoczęcia przygody z ziołami właśnie od niej. Zawiera mnóstwo witamin (A, C, K) oraz sporo łatwo przyswajalnego żelaza czy wapnia. Ale jest jedno małe 'ale'- nie nadaje się dla osób, które mają zbyt gęstą krew, ponieważ dodatkowo ją zagęszcza.



Czarny bez grzech nie znać. Zarówno kwiaty, jak i owoce to moi roślinni ulubieńce. To prawda- zawierają trucizny co się zwą sambunigryna i sambunicyna, jednak wystarczy poddać je obróbce cieplnej, by pozbyć się szkodliwych toksyn i móc w pełni korzystać z ich super właściwości.

Kolejną rośliną, z którą warto się zapoznać to korzeń żywokostu- przyjaciel naszych stawów, kręgosłupa i mięśni. Możecie o nim przeczytać, że stosowany wewnętrznie w postaci nalewki świetnie regeneruje tkankę kostną po złamaniu. To prawda, ale przy okazji należy mieć na uwadze, że żywokost ma bardzo niekorzystny wpływ na wątrobę. Wiem, że część ludzi macha na to ręką i mówi, że od paru kropli nikt nie umarł, ja jednak wolę Was przestrzec i zachęcić do stosowania zewnętrznego.

Skrzyp polny, czyli przyjaciel kobiety dbającej o włosy, paznokcie i młodą cerę, stosowany wewnętrznie rzeczywiście jest świetny na porost włosów, wzmocnienie paznokci i ma szereg innych, pozytywnych właściwości. Ale on również ma swoje 'ale'- utrudnia wchłanianie witaminy B1. Dlatego herbatki ze skrzypem warto pić nie dłużej niż 2 tygodnie i zrobić sobie przerwę, a najlepiej w międzyczasie dbać o stałe dostarczanie tej witaminy w pożywieniu.

Zielę piołunu ma pozytywny wpływ na układ pokarmowy i pomaga w walce z pasożytami, jednak zawiera szkodliwe dla naszego organizmu związki zwane tujon i tujol. Z tego względu piołun stosuję się w określonych dawkach, przez krótki okres czasu i absolutnie nie podaje się go kobietom ciężarnym i karmiącym.

Dla wielu to, co teraz powiem wyda się oczywiste, ale wolę to przypomnieć- nie pijemy naparu z dziurawca latem ani nie stosujemy dziurawcowego olejku na twarz czy inną część ciała, którą potem wystawimy na słońce. Poza brzydkimi i trudnymi do usunięcia plamami na skórze, możemy nabawić się krwotoku. Dziurawiec jest rośliną, która bardzo lubi wchodzić w interakcje z lekami, szczególnie z antydepresantami i lekami na padaczkę, dlatego nie powinno się go stosować, gdy zażywa się leki.

Również owoce głogu, które mają bardzo dobry wpływ na serce i obniżają ciśnienie krwi, wchodzą w interakcje z lekami nasercowymi i na nadciśnienie, dlatego jeśli ktoś już się leczy farmakologicznie- z głogu korzystać już nie powinien.

Pamiętajcie również o roślinach, o których wspominałam w poprzednim poście, czyli o ziarnopłonie i glistniku. Listki ziarnopłonu są dobre, ale tylko młode, a glistnik należy stosować z umiarem i unikać, gdy ma się jaskrę.


Wszystkim stawiającym pierwsze kroki w tej dziedzinie gorąco polecam podręczniki ziołolecznictwa, w których można znaleźć dokładne opisy składników, właściwości i zastosowań poszczególnych ziół. Zawarte są w nich również informacje o dawkowaniu i ewentualnych skutkach ubocznych oraz praktyczne wskazówki jak zbierać, suszyć i przechowywać. Najlepsze pozycje, z których sama ciągle korzystam to:
  • 'Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy' A. Ożarowskiego
  • 'Rośliny lecznicze i ich praktyczne zastosowanie' A. Ożarowskiego i W. Jaroniewskiego
  • 'Zioła lecznicze' A. Dziaka i B. Kuźnickiej
  • 'Zbieramy zioła' J. Kwaśniewskiej 
  • 'Ziołolecznictwo dla kobiet O. Bonifratrów' pod k. T. Książkiewicza


W każdym wpisie, w którym polecam Wam konkretną roślinę, znajdziecie uwagi dotyczące jej stosowania, dlatego zachęcam do śledzenia moich wpisów na temat ziół.

_________

Stosujecie zioła? Jesteście zadowoleni z ich efektów leczniczych? A może chcielibyście o coś zapytać?

21 komentarzy:

  1. Dobrze, że podajesz takie wiadomości, bo są osoby, które stosowałyby zioła bez umiaru. Bo jak ziółka, to na wszystko pomogą ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie się zdaję, że coraz więcej ludzi bez umiaru stosuje suplementy z aptek, a boi się napić pokrzywy, bo może zaszkodzić. Choć z pewnością i Ty masz rację i zawsze znajdzie się taka osoba co w niczym nie zachowuje umiaru.

      Usuń
  2. Z tych, które wymieniłaś, znam tylko pierwsze dwa. Spróbuję z kolejnymi, jako kolejnym stopniem wtajemniczenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, im więcej roślin człowiek nauczy się rozpoznawać i stosować, tym spacery w naturze stają się coraz ciekawsze :)

      Usuń
  3. Coś dla mnie, interesuje mnie ten temat☺

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam książkę napisaną przez ludzi z Poznańskiej Akademii Medycznej "Zioła z apteki natury". Zgadzam się, że te rośliny, które wymieniłaś są dobrze znane i trudno je pomylić. Czarny bez do obróbki gości u mnie każdego lata. Pamiętam, że piołunem moja mama leczyła bóle głowy i nawet pewną mieszanką na mnie próbowała.
    Zioła jak najbardziej są podstawą dobrego leczenia i szkoda, że tak mało lekarzy zachęca swoich pacjentów do tego. Poza tym również szkoda, że tak mało jest prawdziwych zielarni, gdzie można z kimś porozmawiać tak merytorycznie na temat ziół. A jak są to zioła odpowiednio kosztują!!! Może od takich miejsc powinno się zacząć. Jeśli ktoś nie umie zbierać zioła -- to przecież może kupić!
    No i na koniec - szkoda, że jest odwrót od alternatywnych metod leczenia (mówię również tutaj o dietach, bo do dietetyków przychodzą przede wszystkim ludzie, którzy chcą schudnąć), ale oczywiście po wcześniejszym skonsultowaniu się z lekarzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dzisiejszych czasach lekarze zazwyczaj wierzą tylko i wyłącznie w cudowną moc leku i oczywiście- poniekąd mają rację, bo mamy całe mnóstwo leków, dzięki którym wielu ludzi może żyć. Są jednak takie stany, jak chociażby głupie przeziębienie, zapalenie pęcherza czy jęczmień na oku, że mając odpowiednią wiedzę zielarską, można sobie pomóc samemu bez lekarza i antybiotyków. Ale do tego trzeba dojrzeć samemu.

      Usuń
  5. Cenne wskazówki. Wszystko, nawet cudowne zioła musimy stosować z umiarem:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powiem Ci, że ja też na początku swojej przygody z ziołami miałam pewne obawy, jednak trochę poczytałam na internecie, kupiłam też kilka książek, w tym atlas ziół i teraz już mi one nie straszne :) Najgorsza jest po prostu niewiedza.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy i przydatny post, dziękuje :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przydatny wpis! To prawda, że trzeba dary natury stosować z umiarem i nie wszystko jest dobre dla wszystkich. Ja ciągle się uszczę i wiele roślin jeszcze nie próbowałam. Wspomniana pokrzywa nie jest wskazana też dla cukrzyków tych, którzy biorą leki bo może zdaje się zwiększać ich działanie. Czarny bez, wiadomo z obróbką cieplną. Najwięcej wspomnianych trucizn zawierają jednak owoce i zielone części rośliny. Same kwiaty zawierają jej najmniej i chociaż większość osób i przepisów (pewnie właśnie z ostrożności i na wszelki wypadek) poddaje je obróbce cieplnej to są też takie, w których się kwiatów nie martretuje wrzątkiem tak jak to zwykle bywa w przypadku syropu. To m.in. znana od lat lemoniada z kwiatow, kiedyś podawana w upalne dni dzieciom i żniwiarzom. Inne to m.in wino musujące, bowl z kwiatów, likier, czy sok z kwiatów. Czasem jest to naturalna maceracja, fermentacja, czasem dodatek alkoholu. Dodanie kilku samych kwiatuszków do sałatki też nikogo nie zabije, niejeden kwiatożerca wie coś o tym ;) pozdrawiam 💜
    Ps. się rozpisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że się rozpisałaś, bo zapomniałam dodać, że pokrzywa lubi wchodzić w interakcje z lekami na cukrzycę- celne spostrzeżenie :) Lemoniada ze świeżych kwiatów bzu- miodzio <3 I masz rację- w końcu owoce tarniny mają trochę cyjanku, od którego póki co nie umarłam ani ja, ani Ci, którzy regularnie piją tarninowe soki, jednak ludziom czasami wystarczy informacja, np. 'czarny bez zawiera truciznę...' i koniec, nie przetłumaczysz, że wystarczy wrzucić do gorącej wody i już po truciźnie. Stąd ten wpis :)

      Usuń
    2. Wpis super! ;) a nalewka na pestkach pigwowca czy włoskie Amaretto też pewnie mają go sporo, tego cyjanku ;) jednak muszę powiedzieć, że ta pestkówka to najlepsza nalewka jaką do tej pory piłam... malutki kieliszeczek czy kropla dodana do ciasta nie zaszkodzi. Pestki moreli też mozna tylko dwie dziennie wszamać ;) Co do czarnego bzu to masz racją: moja rodzina chociaż ma krzak za płotem omija szerokim łukiem :D mama kiedyś skuszona przepisem zrobiła sobie kwiatki w cieście ale jak to mówi ,,nie rozumie, co ludzie w tym widzą,, :D

      Usuń
    3. Pestkówka jest super, zgadzam się :) A czarny bez to moja miłość, bo nic tak dobrze nie działa na moją cerę, więc ja w bzie widzę numer 1 w walce ze wszystkimi paskudztwami jakie potrafią wyjść na twarzy ;)

      Usuń
  9. Chyba jesteśmy zbyt leniwe aby zabrać się za zioła xD Co innego jakby ktoś je nam przynosił xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możemy zawrzeć taki układ- ja Wam podrzucę zioła, a Wy mi jakiś słodki batonik albo torcik, co Wy na to? ;)

      Usuń
    2. No to ja już pomyślę na co mogłybyśmy się wymienić... :)

      Usuń
  10. Z ziół najbardziej lubię skrzyp i pokrzywę ;) Mogłabym pić napary z tych ziół tylko dla samego smaku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Pokrzywa - jest mega zdrowa - ja ją często parzę mojemu ukochanemu :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Naturalnie i zdrowo , Blogger