Ostropest plamisty- panaceum nie tylko na wątrobę


O ostropeście pierwszy raz usłyszałam od babci, która jadła go codziennie zmielonego na proch. Twierdziła, że pomógł jej dosłownie od zaraz na bóle wątroby obciążonej lekami. Nie uwierzyłam w jego cudowne i szybkie działanie, aż pewnego dnia sama nabawiłam się dolegliwości bólowych wątroby. Babcia od razu podzieliła się ze mną niezbyt przyjemnym w smaku proszkiem, a ja spożywałam go codziennie po łyżeczce. Ból minął jak ręką odjął w tak szybkim tempie, że chcąc nie chcąc musiałam uwierzyć w niezwykłe właściwości tej rośliny i natchnęło mnie na poszukiwania informacji o niej. I tak minęło już sporo czasu, wiem całkiem sporo, a ostropest sprawił, że moja wątroba ma się bardzo dobrze. Aktualnie ostropest jest na fali, znajdziecie go już nawet w osiedlowych spożywczakach, koło czystka i pokrzywy. Jeśli jeszcze niewiele o nim wiecie- zapraszam do dalszej części wpisu.

Ostropest plamisty (silybum marianum) można spotkać w Polsce. Przypomina trochę oset i kwitnie od lipca do sierpnia. Surowcem leczniczym są owoce. W skład ostropestu wchodzą flawonolignany (sylimaryna), flawonoidy (kwercetyna), fitosterole, śluzy, gorycze, sole mineralne.


Źródło: Wikipedia

To, co sprawia, że ta roślina na taki dobroczynny wpływ na nasz organizm- to sylimaryna, która jest sumą związków: sylibiny, sylidiaminy i sylichrystyny. Działa ona przeciwzapalnie, żółciopędnie i odtruwająco na wątrobę. Regeneruje ją w szybkim tempie i chroni przed szkodliwym działaniem leków i toksyn (także w przypadku zatrucia grzybami). Może zapobiec rozwojowi kamieni żółciowych. Zaleca się spożywanie ostropestu osobom ze stłuszczeniem wątroby, wirusowym zapaleniem wątroby, marskością, kamicą żółciową, przeciążonych lekami. Badania naukowe wykazały, że spożywanie ostropestu przyczyniło się do szybkiej regeneracji wątroby po chemioterapii. Co więcej, wykazano również, że sylibina zawarta w roślinie może hamować rozwój nowotworu wątroby oraz płuc, a sylimaryna wypadła bardzo obiecująco w badaniach nad nowotworem jelita. Dr Różański podkreśla, że sylimaryna obniża poziom złego cholesterolu oraz zapobiega rozwojowi miażdżycy i raka. Co ciekawe, badania naukowe wykazały, że sylibina usuwa komórki skóry uszkodzone promieniowaniem UVA, co może chronić przed rozwojem nowotworu skóry. Sylimaryna zaś okazała się być skuteczna w badaniach nad obniżeniem poziomu cukru u ludzi chorych na cukrzycę typu 2. Jak więc sami widzicie- ostropest nie tylko chroni wątrobę, ale może być dobrym środkiem prewencyjnym w nowotworach i u diabetyków.

Z ostropestu pozyskiwany jest olej, który działa przeciwzapalnie i regenerująco. Z powodzeniem może być stosowany do nawilżania skóry podrażnionej i wrażliwej.

Jak dotąd, nie dowiedziono żadnych skutków ubocznych wynikających ze spożywania sylimaryny. Nie wykazano również przeciwwskazań do stosowania u kobiet w ciąży. Ważne, by w razie niedomagań ze strony wątroby, dostarczać ją organizmowi przez dłuższy czas (nawet kilka miesięcy). Wystarczy 1- 2 łyżeczki dziennie, które można dostosować do sałatek czy jogurtu.

Przypominam, że post ma charakter informacyjny i nie jest jedyną słuszną metodą leczenia. W razie jakichkolwiek wątpliwości, odsyłam do źródeł i lekarza.


Pisząc ten post korzystałam z następujących źródeł:
  • A. Ożarowski- 'Ziołolecznictwo. Poradnik dla lekarzy'
  • rozanski.li
  • http://www.news-medical.net/news/20091214/Herb-milk-thistle-help-treat-liver-inflammation-in-cancer-patients-who-receive-chemotherapy-finds-study.aspx
  • http://www.news-medical.net/news/2007/11/15/32535.aspx
  • http://www.news-medical.net/news/20160722/Combination-of-two-plant-compounds-holds-promise-in-treating-colon-cancer.aspx
  • http://www.news-medical.net/news/20111116/Silibinin-stops-spread-of-lung-cancer-in-mice.aspx
  • http://www.news-medical.net/news/20130131/Silibinin-kills-skin-cells-mutated-by-UVA-radiation-and-protects-against-cancer.aspx
  • http://www.news-medical.net/news/2006/10/30/20825.aspx
___________

Słyszeliście kiedykolwiek o tej roślinie? Możecie coś dodać od siebie? :)

17 komentarzy:

  1. A to świetna nowina, nie wiedziałam o tym. Jestem przeciwniczką tych wszystkich aptecznych suplementów, zdecydowanie wolę taką wersję, o której napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Apteczne suplementy zawsze zawierają dodatkowe substancje.

      Usuń
  2. Moja Ciocia stosowała kiedyś olej z ostropestu przy cukrzycy. Bardzo sobie go chwaliła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas też ostropest jest powszechnie w rodzinie znany ;) My akurat na świeżo po badaniach wątrobowych itp, wyniki idealne więc ostropest nam nie potrzebny :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja używam nasionka i następnie je mielę. Tutaj jest taka sama zasada jak z siemieniem lnianym. Dlatego wyczyściłam stary młynek do kawy i jest w sam raz!

    W Niemczech przy zatruciu muchomorem sromotnikowych podaje się ostropest plamisty ale już w formie leku dożylnio. Procent zgonów - 0%.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak tylko pamiętam to staram się nim raczyć codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostropestu jeszcze nie używałam. Ostatnio widziałam w sklepie olej z niego i tak się właśnie zastanawiałam na co on jest dobry. Dziękuje za uświadomienie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Znam i nawet mam bo podawałam swojemu psu :) sama próbowałam stosować ale ten smak! Jednak widzę, ze ze względu na liczne właściwości przeciw nowotworowe należałoby go stosować systematycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawałaś psu? No tak, smak jest specyficzny, ale i tak lepszy niż mielony len :)

      Usuń
  8. Lepiej brać - jeśli to konieczne - w tabletkach (leki Sylimarol czy tańszy zamiennik Silimax), bo wiesz wtedy jaką dokładnie dawkę przyjęłaś, więc możesz przeprowadzić konstruktywną terapię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się- w lekach mamy wypisaną konkretną dawkę i łatwiej o odpowiednie dawkowanie, ale z drugiej strony w lekach oprócz konkretnej substancji jaka nas interesuje mamy dodatki, np. talk, którego branie mi się nie uśmiecha.

      Usuń
  9. Fajnie, że o nim napisałaś. Zna bardzo dobrze, ma świetne właściwości !

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiedziałam, że ta roślina tak dobrze wpływa na wątrobę ;) Natura dale nam wiele "lekarstw", trzeba tylko wiedzieć, co i w jaki sposób nam pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku Nie wiedziałam ze ma takie właściwości Cale zycie się czegos człowiek dowiaduje Bardzo fajny i pomocny post Musze zapamietac jak najwięcej Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ostropest mam zawsze pod ręką, jak jadę gdzieś dalej to nie ruszam się bez niego bo nigdy nie wiem co mi gdzieś zaserwują do zjedzenia :) na dolegliwości wątrobowe i woreczka żółciowego pomógł mi juz nie raz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny obszerny wpis na temat tej roślinki :P wiele mi wyjaśnił

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Naturalnie i zdrowo , Blogger